What about that lace on your feet? you'd ask. You see, on the island I was not wearing shoes, not even for biking. But as you know by now, shoes are my most important accessory ever (I have like a 100 of them) so to still have my feet dressed up I made those sandals. I must say it was unbelievable feeling how little piece of lace can substitute for stiletto :)
Nastepna zmiana w moim zyciu to ECO - ekologia. Wielu mieszkancow Nowego Jorku bardzo dba o czystosc planetu. Moze ja nie mam az tak wielkiego wplywu na enwiroment ale kazdy najmniejszy gest sie liczy. Najtrudniejszym krokiem byla zmiana samochodu na rower. Nie bylo to latwe, za bardzo przyzwyczailam sie do wygody, ze samochod jest na kazde zawolanie. Niemniej jednak jezdze na rowerze juz od kilku miesiecy i wcale za moim samochodem nie tesknie. Nowy Jork ma bardzo wygodny system komunikacji publicznej, a moj rower sie sklada. Zabieram go nawet na spotkania ze znajomymi w klubie, poprostu skladam moj rowerek i stawiam obok siebie przy barze :)))) Ktos raz nawet powiedzial, ze nosze ze soba prywatnego Transformera, spodobalo mi sie to nawet :))
No dobra, to o co chodzi z koronka na nogach, spytacie? Widzicie, jak bylam na wyspie to chiodzilam na boso, nawet na rower. Ale poniewaz wiecie jak bardzo wazne sa dla mnie buty (mam ich przeciez ponad 100) zrobilam sobie takie oszukane sandalki, zeby miec cos na stopach. Musze przyznac, ze niesamowite jest uczucie jak kawalek koronki moze zastapic szpilki :).Share




